Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiana. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 lipca 2024

 TO MOŻE POTRWAĆ


Z tym poczuciem, uwierzeniem w jakieś konkretne wspierające przekonanie często jest tak, że my chcemy, żeby to się wydarzyło szybko, bezboleśnie i najlepiej bez wysiłku 😎

Żeby nie zdążyć poczuć nic nieprzyjemnego w trakcie?
Bo skoro się zdecydowałyśmy na zmianę, jesteśmy gotowe, no to hej do przodu!

A to tak nie działa. I najpewniej na samym początku tego lęku, że pieniędzy zabraknie będzie sporo, będzie on też silniejszy niż nasza wiara w nowe. Będziemy czuć, że w danym momencie to fikcja i to jest w porządku.

Zmiana naszych przekonań i poczucie w sobie tych nowych nie jest punktowe, czyli nie zadzieje się od razu tu i teraz.

To jest proces dochodzenia do pewnego miejsca w nas samych i droga może meandrować, możemy się zatrzymywać, nawet cofać, ale cały czas utrzymujemy skupienie na celu.

A naszym celem jest poczucie, z pełnym przekonaniem, że np. tak! im więcej wydaję, tym więcej dostaję.💜


czwartek, 23 maja 2024

 OBFITOŚĆ FINANSOWA


Najbliższe tygodnie chcę poświęcić tematowi obfitości finansowej i tego, jak można pracować nad zmianą w tym zakresie tak, żeby mieć efekty, na których nam najbardziej zależy i żeby były one długofalowe.

Będziemy nazywać pewne rzeczy, które się z obfitością finansową łączą, obserwować je w naszym życiu na co dzień.

To co dla mnie jest oczywiste, to to, że duża część z was ma określoną wiedzę na temat, co i jak mówimy o pieniądzach, ale ważne jest, żeby zobaczyć, na ile tę wiedzę stosujemy w praktyce, czyli w życiu codziennym, w domu, pracy, w relacjach, kiedy mamy dobry dzień i kiedy mamy zły itd.

To obserwowanie siebie i samoświadomość bardzo nam pokazuje, gdzie są przyczyny różnych trudności, które nas spotykają, blokad, przekonań, które nosimy w sobie. Tego będziemy szukać, żeby móc pracować i uczyć się to zmieniać.

czwartek, 9 maja 2024

 WIOSNA W ŻYCIU


Jeżeli zmiana w twoim myśleniu, reagowaniu, zachowaniu ma zostać na dłużej, na zawsze, to potrzebujesz spojrzeć na dany temat szeroko, z odpowiedniej perspektywy, z przeznaczeniem na to również większej ilości czasu. To dlatego, że jesteśmy wielowymiarowi, często niejednoznaczni i na nasze wybory mają wpływ różne czynniki.

W mojej terapeutycznej pracy z klientkami i klientami zawsze podkreślam jak ważne jest podejście nie zero-jedynkowe, nie czarno-białe i dlatego, gdy mówisz „chcę zmiany, co mam teraz zrobić?” najczęściej usłyszysz ode mnie „to zależy, ale na pewno najpierw odetchnij” :)

To jest też ogromnie istotne dla naszego układu nerwowego, żeby dokonywać zmian małymi krokami. Zadbaj o siebie w taki sposób, żeby się za moment nie okazało, że nie masz już sił i cała chęć do zmiany prysnęła jak bańka mydlana.
Powoli, niemal niezauważalnie dla umysłu, bo czujny jest jak ważka :) zaczynasz od rozejrzenia się, świadomego rozeznania w temacie. Wtedy masz największą szansę na powodzenie.



czwartek, 4 kwietnia 2024

 MOMENT ZWROTNY


Tak naprawdę stan ‘nie wiem’ bywa najciekawszym, zwrotnym momentem w życiu moich klientek, klientów i często trwa znacznie dłużej niż chwilę.

To niesamowita okazja, żeby się wreszcie zatrzymać w działaniu i rozejrzeć. Gdzie jestem, w jakim momencie swojego życia, czy wciąż biegnę, kogo mam blisko, czy potrafię nic nie robić?

To czas na czucie, rozpoznanie emocji, zobaczenie ich takimi, jakie są, bez oceny. Czy wiem, co mną teraz kieruje, gdzie to czuję, co mówi moje ciało, czy gdzieś boli, ciśnie, gniecie albo przyjemnie łaskocze? Czy potrafię przeżywać czy tylko nazywać uczucia? Jak je wyrażam?

Mogę zacząć robić to, co zawsze odkładałam albo to, co nigdy nie przyszłoby mi do głowy. Szukam, sprawdzam i mogę przestać w każdym momencie. Nie muszę kończyć! Doświadczam nowych wrażeń i kontaktuję się ze sobą, żeby zobaczyć, jak się z tym mam i czy mi się to podoba.

Uczę się siebie na nowo, próbuję, smakuję, dotykam i być może niepostrzeżenie zmieniam 🙂 Nienachalnie, z czułością poszerzam swoją strefę komfortu i pamiętam, że zawsze mogę zrobić pauzę.

Spójrz na ‘nie wiem’ jak na okazję i niezwykłą szansę, żeby być znów bliżej siebie i wzbogacić swoje życie.

sobota, 27 stycznia 2024

 NOWY ROK NOWA JA


„Nowy rok- nowa ja” brzmi dość radykalnie, na zbyt wielu frontach naraz.

A może w nowym roku to będę ta sama ja, tylko serdeczniejsza dla siebie, mniej wymagająca, wprowadzająca zmiany po kolei, z uważnością, bez presji?

Nie trzeba wylewać dziecka z kąpielą, a zmiany są tym trwalsze, im wolniej zachodzą. Wystarczy małymi krokami, mikro decyzjami wchodzić w kolejny dzień. Być otwartą również na regres i brak chęci, bo najważniejsze, żeby po jakimś czasie zgadzał się bilans i szala przechylała w stronę pożądanych przez nas zachowań.

Nie musi być od razu na 100%, zresztą chyba nigdy nie jest 😉 W końcu jesteśmy tylko ludźmi.

wtorek, 21 listopada 2023

JA


My to się lubimy taplać w życiowym błotku, a narzekanie na swój los to nasz sport narodowy 😉
I najgorsze, a zarazem niesamowite jest to, jak nasz mózg stoi za nami murem. Nie dopuszczamy do siebie żadnych argumentów, mamy stado wymówek, a na pewno tę jedną niezbitą, że czegoś się nie da, nie można, że nie ode mnie zależy, że „no tak już jest”. I my w to naprawdę wierzymy!
Mózg zrobi wszystko, żebyśmy tylko nie zaczęli procesu zmiany. Zaślepi, utwierdzi w przekonaniach, zasłoni, zagłuszy, bo to, co stare, dobrze znane jest po prostu bezpieczne.
Usłysz swoje narzekanie, zauważ je.
Czy możesz wtedy powiedzieć „ja”, zamiast „takie jest życie”, „nic się nie da z tym zrobić”, „gdyby tylko…”?
JA nie robię. JA tego nie zmieniam. JA decyduję zostawić to, jak jest.
To „ja” robi ogromną różnicę. Niezauważalną na samym początku, ale uwierz mi, że to iskra, maleńki start nowego. Przyznaj się do siebie i pozwól, żeby się zadziało.

środa, 8 listopada 2023

 ZMIENIĆ - ALE JAK?



Chcesz dokonać zmiany, ale nie wiesz jak?
Odpowiedź jest prosta, ale nie łatwa.
TERAZ, w każdej sekundzie, kiedy podejmujesz choćby najmniejszą decyzję.

Jeśli ci nie wychodzi, wciąż wracasz na stare tory, to spróbuj popatrzeć na siebie z boku.

Pewnie już znasz powody, dlaczego robisz coś tak, a nie inaczej, więc zastanów się, kiedy to się dzieje?
W których momentach, w jakich okolicznościach postępujesz „po staremu”?

Staniesz się wówczas własnym obserwatorem, a to pozwoli ci na złapanie tej mikro-chwili, w której zanim zadziałasz, potrzebujesz podjąć decyzję „co i jak” – tu mieszka zmiana.

Nie musisz umieć od razu. Zrób to w swoim tempie. I pamiętaj, że wszystko jest z tobą w porządku.

wtorek, 24 października 2023

DWA KROKI W TYŁ


I czasem będzie tak, że jednak dwa kroki w tył.

I będziesz mieć poczucie, że już tak zostanie, że się nie wygrzebiesz i trzeba było nie zaczynać.


To normalne. Regres jest składową progresu.

Pilnuj tylko kierunku, czyli zerkaj na swój cel.

I dbaj o siebie, o ciało, które cię niesie i znosi dzielnie każdy wiatr, na który się wystawiasz.


Oddychaj. Pij wodę. Niech to będzie twoim minimum czułości własnej.

wtorek, 17 października 2023

A GDYBY TAK



A gdyby tak wypuścić powietrze zamiast wiązanki słów…

A gdyby tak wreszcie powiedzieć zamiast odwracać wzrok…

A gdyby tak wyjść przed szereg zamiast się za nim chować…

A gdyby tak stanąć z boku zamiast wybiegać na sam środek…

A gdyby tak po prostu posłuchać zamiast rzucania pomysłami na prawo i lewo…

A gdyby tak choć raz zrobić inaczej, wbrew temu, w co tak święcie wierzymy…

 

A gdyby tak zacząć czuć…?

środa, 11 października 2023

 NIE BRNIJ


Czasami podejmujemy błędną decyzję, choć rozum mówi, żeby zrobić inaczej. Biorą górę niezaopiekowane emocje i popełniamy błąd. Potem wkrada się wstyd, strach, poczucie winy i wpadamy w spiralę, a im dalej w las, tym trudniej się wycofać.

Nie brnij.

Podejmij wysiłek, przyznaj sama/ sam przed sobą, co w tej chwili czujesz i zaciągnij hamulec ręczny. Zobacz, że to się zawsze opłaca, żeby zawrócić i zrobić jednak inaczej. Opłaca się przede wszystkim tobie dla ciebie, ponieważ to, co o sobie myślisz wpływa na podejmowane przez ciebie kroki, ma znaczenie, jak postrzegasz innych i czego później doświadczasz.

Każda najmniejsza decyzja ma znaczenie, więc nie brnij. Odwagi.


środa, 20 września 2023

 DOBRA DLA SIEBIE



Kiedy postanawiam być dla siebie dobra, to to nie zawsze oznacza masaż, masę odpoczynku i całą górę pyszności na talerzu.

To mogą być decyzje o:
- rezygnacji z zajęć, które już nie wspierają
- wycofaniu ze spotkania z kimś
- zmianie pracy
- wejściu w proces terapeutyczny
- odejściu z niewspierającej relacji albo właśnie wejściu w nową
- daniu sobie czasu, po prostu, na to, co wciąż odkładam
- zatrzymaniu i poczuciu, czego ja tak właściwie teraz chcę…

I choć bywa trudno, to warto. Krok po kroku być coraz bliżej samej siebie. 💜

środa, 19 lipca 2023

 SWÓJ CIEŃ


Gdy na sesji terapeutycznej odkrywasz spory kawałek swojego cienia, to naturalne, że czujesz przytłoczenie. Mogą pojawić się myśli, że tych schematycznych zachowań, które chcesz zmienić jest tak dużo, że życia braknie, a sił to na pewno.

Spokojnie, wszystko z tobą w porządku. Pomału, oddychając, wejdziesz za moment w proces akceptacji, że tak masz. Tylko nie ucieknij w działanie. Zmiana nie zadzieje się na stałe, jeśli będziesz próbować przeskoczyć ten krok, bo boli, bo się boisz, bo nadmiar przygniata.

Spróbuj nie myśleć o tym, nie analizuj, a rodzące się emocje czuj i wyrażaj. Maluj, śpiewaj, pisz, biegaj, spaceruj, tańcz. Zrób cokolwiek, co choć trochę odsunie cię od starej, utartej ścieżki (nie)radzenia sobie.
Akceptacja nie oznacza, że się poddajesz albo że się zamrażasz i czekasz nie wiadomo na co.
AKCEPTUJESZ, że masz swój cień, swoje zachowania i reakcje, które chcesz zmienić i CZUJESZ wszystko, co się z tą świadomością wiąże. Tylko tyle i aż tyle.

Oczywiście, że będzie cię wybijało, chwiało, wtedy zatrzymuj się, oddychaj i zaczynaj od nowa. Przyjdzie nowe. Wiem to.

środa, 29 marca 2023

 PROKRASTYNACJA



Ciągle coś przekładasz, nie zaczynasz. Decydujesz, że jednak później, może jutro, a na pewno nie teraz.

I co z tego, że lista się wydłuża, a zadania piętrzą.

To może również dotyczyć tylko jednej sprawy, przekładanej za to z tygodnia na tydzień, miesiąc w miesiąc.

I patrzysz na to i wiesz, że powinnaś/ powinieneś, że dobrze by było, że trzeba/ warto itp. 

Widziałaś/eś te wszystkie artykuły, kursy, dowody naukowe, że z prokrastynacją da się i nawet należy pracować. I są tacy, którym to pomaga, a co jeśli tobie nie? Co wtedy?

Wtedy idę głębiej i pytam: DLACZEGO tego nie robisz? 

Co się kryje za strachem/ lękiem/ zamrożeniem, które skutecznie powstrzymuje cię od konkretnego działania? 💜

Możemy poszukać razem, żeby rozprawić się z odkładaniem na później skutecznie.

💪

środa, 15 marca 2023

 ZMIANA I EMOCJE



Są tacy, którzy lubią zmiany. Cieszą się, gdy nadchodzi, zacierają ręce, gdy tylko widać jej zarys na horyzoncie.
Zmiana ich napędza, motywuje, nakręca na działanie. Lubią, jak „coś się dzieje”. Dość łatwo przychodzi im adaptacja do nowych warunków.
Czy to lepiej, gdy zamiast strachu i nerwów pojawia się ekscytacja i błysk w oku?
Inaczej. Ani lepiej, ani gorzej. Po prostu inaczej.
Jesteśmy różni i różnie reagujemy na wydarzenia. Wiele czynników na to wpływa i powoduje, że sami bywamy zmienni w swoich reakcjach.
To jest bogactwo życia.

wtorek, 27 grudnia 2022

WSZYSTKO JEST Z TOBĄ W PORZĄDKU


Cokolwiek się u ciebie dzieje, cokolwiek się z tobą dzieje, cokolwiek mówisz o sobie i inni mówią o tobie…
Wszystko jest z Tobą w porządku. 💜
Możesz robić błędy, możesz nie wierzyć w siebie i swoje pomysły czy marzenia, możesz pozwalać innym na krytykowanie ciebie
i wciąż i nadal
Wszystko jest z Tobą w porządku. 💜
Ale… mówię to moim klientom na sesjach i teraz Tobie nie po to, żebyś odpuściła, nic nie robiła, niczego nie zmieniała. Nie po to, żebyś nadal żyła niezdrowo i w niezdrowym związku, pracy, otoczeniu.
Z tego poczucia, że wszystko jest z tobą w porządku, możesz czerpać moc i możliwość do zmiany obecnej sytuacji życiowej - bo takie źródło mocy i siły masz w sobie, a nazywa się ono:
Wszystko jest z Tobą w porządku. 💜
Pamiętaj o tym. 💜

czwartek, 8 grudnia 2022

ZMIANA I EMOCJE c.d.



Dlaczego tak trudno przychodzi nam zaakceptowanie zmiany?
Często zaskoczenie, jakie się najpierw pojawia jest ogromne, do tego towarzyszy mu frustracja i złość, a czasem i bezsilność.
Emocje ciężkiego kalibru. 🙄
"No bo jak to? Tyle przygotowań, planów, kroków, zamierzeń, poniesionych kosztów, wykonanych czynności i nic? Nie tak miało być przecież! Nie zgadzam się!"
Tyle, że zmiana nadeszła, czy tego chcesz, czy nie. Masz natomiast wpływ na to, co z tym zrobisz.
Trudne? No pewnie. Całkiem spore stadko oczekiwań właśnie przestało mieć rację bytu. Wrażenie, że kontrolujesz sytuację odeszło w siną dal. Czarna „d” chciałoby się rzec.
Zaburzone poczucie kontroli szaleje. Czujesz, że wszystko wymknęło ci się z rąk i na nic już nie masz wpływu. Niespełnione oczekiwania przyniosły zawód i żal. 😠
Tak. Masz prawo czuć to wszystko.
A jak już przeżyjesz te emocje i złapiesz dystans, to zobaczysz, że gdzieś obok, cichutko, nienachalnie próbuje się przebić na światło dzienne, zaufanie. Złap się go mocno. To wierny przyjaciel. Z niejednego bagna cię jeszcze wyciągnie. Z nim jest po prostu łatwiej dalej żyć.
Śmiało. 💜

niedziela, 18 września 2022

ZMIANA I CO DALEJ


I gdy już czuję, że mogę, to zaczynam się rozglądać. Co mogę, co chcę teraz zrobić? Czy już wiem, jaki będzie mój następny krok?

Może mam zaufać i odpuścić zgodnie z myślą „wszystko zawsze działa na moją korzyść”.

Tak, wierzę w to. Nie raz się przekonałam, że tak właśnie jest. Coś, co na pierwszy rzut oka wydawało się trudne (i było!), okazywało się przynosić dobro dla mnie. Tyle, że to często widać dopiero po upływie czasu.

A czasem nie widzę sensu, ale skoro się przydarzyło, to już tego nie zmienię. Idę więc dalej. Bogatsza w doświadczenie. Po prostu. Bez zagnieżdżania się w miejscu i szukaniu znaczenia.


piątek, 16 września 2022

ZMIANA



Zazwyczaj nadchodzi nieoczekiwanie. Nie lubię, gdy w szybkim tempie składa w origami mój plan, układany i realizowany sukcesywnie przez jakiś czas.

Pierwsza reakcja – frustracja i podenerwowanie. Próbuję z nią walczyć, omiatając wzrokiem przestrzeń dookoła w poszukiwaniu sposobu na zatrzymanie tego, co nieuchronnie się zbliża. Im bardziej się rozglądam, tym mocniej czuję, że nic z tego, zmiana nastąpi, czy tego chcę, czy nie.

Uch…wzdycham…zatrzymuję się. Złość i irytacja przechodzi w żal i smutek.

Idę na spacer sama ze sobą. Towarzystwo natury wspiera w czuciu tego, co we mnie. Oddycham, wypuszczam powietrze z nadętego balonika oczekiwań. Znów się zatrzymuję i sprawdzam, jak się mam teraz.

Przychodzi pustka, przestrzeń, a wraz z nimi akceptacja. Nie będę się przecież kopać z koniem. Jest jak jest.

I zanim ruszę dalej, zanim wpuszczę światło, uczę się trwać w tym stanie, kiedy już się nie wzbraniam, a jeszcze nie działam. Po prostu jestem.